Biblioteka

Słuch absolutny. Geny czy wychowanie?

Słuch absolutny. Geny czy wychowanie?

Źródło http://tashka.pl/dzial/mama-tata/

Tekst: Aneta Czerska, Ilustracje: Patrycja Juszczak

Każde małe dziecko ma słuch absolutny. Jeśli nie jest rozwijany – zanika.

Wrażliwość słuchu małego dziecka

O ile wzrok nowonarodzonego dziecka jest bardzo źle rozwinięty i z czasem dzięki różnym bodźcom staje się coraz sprawniejszy, to w zakresie słuchu sytuacja ma się zupełnie inaczej. Im młodsze jest dziecko, tym jego słuch jest bardziej wrażliwy. Małe dziecko słyszy dźwięki w o wiele szerszym zakresie częstotliwości niż osoba dorosła. Dlatego kiedy osoba dorosła trzaśnie drzwiami, niemowlę słyszy ten dźwięk wielokrotnie – odbity od różnych powierzchni. Dziecko słyszy pracę urządzeń elektrycznych, takich jak włączony, ale wyciszony telewizor, który emituje dźwięki niesłyszalne dla ucha dorosłego.

Utrata słuchu wraz z wiekiem

W takim hałasie trudno byłoby żyć, dlatego z wiekiem zmniejsza się zakres słyszanych częstotliwości, na co dowodem są dzwonki telefonów komórkowych TeenBuzz Mosquito Ringtone. Są one słyszane przez młodzież, a nie są słyszane przez osoby dorosłe, w tym nauczycieli. Dlatego
spotkały się one z krytyką w Wielkiej Brytanii. Mimo zakazu używania telefonów komórkowych w szkołach, młodzież używała ich na lekcjach. Brak reakcji ze strony nauczyciela, który nie słyszy dzwoniącego telefonu, wprawiała młodzież w rozbawienie.

Zdolności językowe

Słuch małego dziecka jest bardzo wrażliwy, a mózg otwarty na nowe doświadczenia, dlatego dziecko z niezwykłą precyzją słyszy dźwięki dowolnego języka. Stąd każde małe dziecko może z łatwością nauczyć się każdego języka obcego. Bez względu na to, w jakim regionie świata przyjdzie mu żyć, bez przeszkód nauczy się lokalnego języka. Każde małe dziecko może nauczyć się wszystkich języków świata.

Nieograniczone możliwości

Niestety dziecko nie ma kontaktu ze wszystkimi językami świata. Dzieci, które mają kontakt z kilkoma językami od urodzenia, z łatwością uczą się komunikować w tych językach. Trzyletni Filip, mieszkający z rodzicami w Danii, mówił w czterech językach, gdyż rozmawiał z mamą Polką po polsku, z tatą Dominikańczykiem po hiszpańsku, a z kolegami z duńskiego przedszkola po duńsku. Znał też język angielski, gdyż od urodzenia słyszał, jak rodzice rozmawiają ze sobą po angielsku i jak używają tego języka w rozmowach ze znajomymi. Polska koleżanka Filipka
z podwórka również mówi po duńsku, polsku i angielsku, którego nauczyła się mieszkając kilka lat w RPA, gdzie poznała jeszcze trzy inne języki, gdyż na terenie, gdzie mieszkała i chodziła do przedszkola, ludność porozumiewała się czterema językami. W Republice Południowej Afryki obowiązuje 11 języków urzędowych. Rekord należy do Indii, które posiadają 24 języki urzędowe. Wiele małych dzieci w różnych zakątkach świata samoistnie uczy się kilku języków tylko dlatego, że ludzie w ich otoczeniu porozumiewają się wieloma językami.
Zanikanie nieużywanych połączeń W wyniku braku odpowiednich doświadczeń większość dzieci uczy się jedynie języka ojczystego, a nieużywane połączenia nerwowe w mózgu ulegają zanikowi. Połączenia nerwowe odpowiedzialne za słyszenie dźwięku „r” dziecko traci już w wieku 6 miesięcy. Z tego powodu Japończycy, którzy w dzieciństwie słyszeli tylko język ojczysty, nie potrafią odróżnić dźwięku „r” i „l”. Japończycy, którzy w dzieciństwie nie słyszeli języka angielskiego, nie są w stanie się go nauczyć w młodości lub w życiu dorosłym.

Im młodsze tym lepiej

Na szczęście w języku polskim mamy bardzo mocny dźwięk „r”, jednakże subtelności brytyjskiego języka angielskiego nie nauczymy się jako dorośli, jeśli wcześniej słyszeliśmy tylko i wyłącznie język polski. Błędnie jednak psycholodzy i logopedzi odradzają naukę języka obcego. Sądzą, że dziecko powinno najpierw opanować jeden język, język ojczysty, a dopiero później można mu wprowadzać naukę języka obcego. Naukę języków powinno rozpocząć się już od urodzenia. Zdaniem Sally Goddard Blythe, autorki książki „Harmonijny rozwój dziecka”, u sześcioletniego dziecka zdolność do uczenia się języków, rozumiana jako wrodzona właściwość, zdecydowanie zanika. Łatwiej nauczyć jest języka dziecko dwuletnie niż sześcioletnie. Im dziecko jest starsze, tym mózg jest mniej plastyczny, a nauka języka jest dla niego trudniejsza.

Zdolności na całe życie

Odpowiedni, umiejętny dobór uczonych języków może sprawić, że dziecko zachowa swoje naturalne zdolności językowe i w przyszłości z łatwością nauczy się dowolnego języka obcego, nawet jako 30-latek. Dziś wszyscy uczymy się angielskiego, ale sytuacja może się zmienić. Niegdyś łacina była językiem nauki i kościoła, później językiem elit był język francuski, po nim nastała era języka angielskiego, która ma się podobno skończyć wraz z dominacją Stanów Zjednocznych. Niektórzy przepowiadają, że Chiny staną się wiodącą cywilizacją. Nikt jednak nie zna przyszłości, dlatego na zajęciach Uniwersytetu Rodziców pokazuję, jak zachować na długie lata zdolności językowe małego dziecka, aby w przyszłości mogło nauczyć się bez trudu dowolnego języka obcego.

Słuch absolutny

Wczesna edukacja może także ocalić zdolności muzyczne. Obecnie wielu badaczy rozwoju i muzyków jest zgodnych, że człowiek rodzi się ze słuchem absolutnym. Zdaniem Ernsta Terhardta łatwo jest go stracić w niemowlęctwie lub dzieciństwie, kiedy nie jest on używany ani rozwijany przez naukę nazw dźwięków muzycznych.

Azjaci górą

Obserwuje się, że w Europie około 3% populacji posiada słuch absolutny, przy czym, badając profesjonalnych i półprofesjonalnych muzyków, u 8% obserwuje się słuch muzyczny. Jest to znikoma liczba w porównaniu z japońskimi studentami szkół muzycznych i muzykami. Obserwuje się, że aż 70% tej grupy posiada słuch absolutny. Przypuszcza się, że jest to skutkiem wczesnego szkolenia dzieci japońskich w zakresie muzyki. Od wielu lat prowadzone są badania, które miałyby rozstrzygnąć, co wpływa na szczególną muzykalność Azjatów: geny czy wychowanie. Geny czy wychowanie?Ostatnio dowiedziono, że na uaktywnienie słuchu absolutnego nie ma wpływu język ojczysty czy też zdolności dziedziczne, a jedynie wczesna edukacja. Badaniom poddano dzieci kanadyjskie oraz dzieci azjatyckie, które były wychowywane w Kanadzie. Ustalono, iż w zakresie słuchu absolutnego i uzdolnień muzycznych nie ma różnicy między dziećmi azjatyckimi a nieazjatyckimi, jeśli te pierwsze wychowywane są poza Azją. Jeśli dzieci azjatyckie wychowywane są w Kanadzie, wtedy ich zdolności muzyczne nie różnią się od zdolności rodowitych dzieci kanadyjskich. Oznacza to, że posiadanie słuchu absolutnego wynika z uwarunkowań środowiska i kultury, a nie z różnic genetycznych.

Rodzice geniuszy

Słuch absolutny u dorosłych wynika z wczesnych lat rozwoju. Można go aktywować we wczesnym dzieciństwie, a nie rozwijany zanika. Biografie wielkich muzyków dowodzą, że słuch absolutny i geniusz dziecka kształtuje się w kontakcie z rodzicem, jego pracą i zamiłowaniami. Dziecko, które nie będzie miało odpowiednich doświadczeń, jak na przykład obserwowanie grających muzyków czy bezpośredniej możliwości dotykania i eksperymentowania w grze na instrumencie, nie skomponuje utworu muzycznego, tak jak uczynił to w wieku 5 lat Wolfgang Amadeusz Mozart,
który już jako 3-latek bawił się klawesynem, podczas lekcji gry starszej siostry. Edukacją muzyczną rodzeństwa zajmował się ojciec Leopold, dobrze znany kompozytor i skrzypek. Kilkanaście lat później podążając za modą, Johann van Beethoven, niezbyt utalentowany kapelmistrz, zapragnął uczynić ze swojego syna Ludwiga cudowne dziecko, na wzór Mozarta. Pozostałe dzieci nie wykazywały zainteresowania muzyką, toteż ojciec zaczął uczyć Ludwiga, gdy ten miał 4 lata, dzięki czemu rozpoczął karierę pianisty w wieku 7 lat, dając pierwszy koncert w Kolonii. Późniejsza praca pod okiem najlepszych nauczycieli przyniosła efekt w postaci kilku sonat, które jednak nie zapowiadały późniejszego talentu kompozytora. Również Igor Falecki, 10-letni perkusista, laureat tytułów Człowieka Roku 2009 w Niemczech i Perkusisty Roku, który daje koncerty na całym świecie oraz współpracuje z najlepszymi i najbardziej wpływowymi muzykami, otrzymał swój pierwszy instrument w wieku 3 lat, a od 4. roku życia grał na perkusji. Został odkryty jako 6-latek przez CNN dzięki filmowi na serwisie YouTube, zamieszczonemu przez rodziców: mamę – śpiewaczkę i tatę – gitarzystę basowego, którzy wspierają edukację muzyczną także starszej o 7 lat siostry Igora. Przykłady te nie pokazują związku między talentem dziecka a rodzica, gdyż rodzice, choć znali się na muzyce, nie byli ani wybitni, ani sławni. Istnieje jednak ścisły związek między stworzonymi przez rodziców możliwościami i zaoferowanymi we wczesnym dzieciństwie doświadczeniami a późniejszymi osiągnięciami dziecka. Zależności te znajdziemy w biografiach Felixa Mendelssohna, Antonio Vivaldiego, Franza Josepha Haydna, Franza Schuberta, których rodzice nie byli nawet muzykami, ale kochali muzykę i dawali swoim małym dzieciom okazję do słuchania i muzykowania.

Słuch absolutny dla każdego

Dlatego każdy rodzic, mimo iż nie potrafi grać na instrumencie ani czytać nut, może rozwijać słuch absolutny swojego dziecka. Niestety, tradycyjna edukacja muzyczna nie rozwija słuchu absolutnego. Często nawet zniechęca do gry na instrumencie. Dlatego podczas jednodniowego szkolenia „Jak pomnożyć inteligencję małego dziecka” rodzice uczą się opowiadania bajek przy wykorzystaniu keyboardu lub pianina oraz zabaw i zgadywanek wspierających słuch absolutny. Aby przekonać się, jak łatwa i przyjemna może być nauka gry, rodzice uczą się jak dzieci, dzięki czemu każdy rodzic wychodzi z zajęć z umiejętnością zagrania 4 utworów, mimo iż wcześniej nie potrafił grać na żadnym instrumencie ani czytać nut. Rodzice uczą się metodą obrazową, prawopółkulową, aby jak najpełniej wspierać rozwój zarówno lewej, jak i prawej półkuli. Tradycyjna, szkolna nauka z nut jest nauką silnie wykorzystującą i rozwijającą lewą półkulę, dlatego powinna być kierowana do dzieci powyżej 7. roku życia. Dzieci kształcone muzycznie mają dużo lepszą pamięć werbalną. Doświadczenia muzyczne wpływają na rozwój określonych struktur mózgowych, które odpowiadają również za pamięć werbalną, dzięki czemu obserwuje się znacznie większe możliwości zapamiętywania ze słuchu. Przekłada się to na sukcesy w nauce, gdyż dzieci lepiej zapamiętujące ze słuchu, osiągają lepsze wyniki w szkole. Aby znacząco wpłynąć na rozwój pamięci werbalnej wystarczy 6 lat edukacji muzycznej. Efekty są jednak widoczne nawet po roku nauki. Porzucenie gry na instrumencie nie pogarsza pamięci werbalnej. Rozpoczęcie nauki nawet w wieku 10 lat przynosi zadowalające efekty, choć wcześniej mózg jest bardziej elastyczny, a efekty takiej edukacji lepsze. Muzyka to magia. Muzyka jest potężnym lekiem burzącym mury milczenia w przypadku autyzmu, choroby Alzheimera, Parkinsona czy depresji. Jest także sposobem wspierania zdolności dzieci. Dzięki niej każdy rodzic może pomóc budować przyszłość swojego dziecka. Aneta Czerska − autorka metody wspierania wczesnego rozwoju “Cudowne Dziecko”, jest dydaktykiem, pedagogiem i matematykiem (UW), a także matką dwóch dziewczynek. Mieszka w Warszawie i w Danii. Prowadzi szkolenia dla rodziców i pedagogów z zakresu wspierania wczesnego rozwoju i edukacji dzieci w wieku 0-6 lat. Obecnie przygotowuje pracę doktorską na temat nauki czytania dzieci od urodzenia. Jest autorką pierwszej metody uczenia czytania poprzez naukę całych wyrazów i zdań, która jest w pełni dostosowana do specyfiki języka polskiego. Metoda ta nie tylko pozwala dziecku uczyć się czytać, ale także rozwija jego naturalne zdolności jak pamięć fotograficzna, umiejętność dostrzegania szczegółów, uczenie się bez powtórzeń oraz kreatywność.

admin Administrator

Post navigation

Leave a Comment

Masz pytania odnośnie naszego Centrum?

Wszelkie zapytania prosimy kierować na naszego maila bądź drogą telefoniczną. Odpowiemy na wszystkie formy kontaktu.
Zobacz również nasz regulamin.

Przejdź do kontaktu