Biblioteka

Chcesz mieć mądre dziecko? Muzykuj z maluchem!

Newsweek 1.03. 2014 Katarzyna Burda

http://nauka.newsweek.pl/muzyka-dla-niemowlat-edukacja-muzyczna-dzieci-newsweekpl,artykuly,281367,1.html

Muzyka wyostrza inteligencję i pobudza mózg do rozwoju. Świadomie słuchają jej już dzieci w łonie matki. Na zajęciach muzycznych prowadzonych metodą Edwina E. Gordona z University of South Carolina pierwsze rytmy i melodie poznają już czteromiesięczne niemowlaki. Na pozór niewiele z tej nauki wychodzi. Dzieciaki bawią się, wiercą, płaczą, a w tym czasie osoba prowadząca zajęcia śpiewa, wystukuje proste rytmy, pokazuje płynne ruchy. Kompletny chaos? Nie szkodzi. Nawet jeżeli dziecko robi coś innego, jego słuch rejestruje każdą nutę. Starannie dobrane przez nauczyciela dźwięki niejako mimochodem kształtują mózg malucha i muzyczną wrażliwość na całe życie. Ale nie tylko. Kształtują również inteligencję emocjonalną i uczą wyrażania siebie lepiej niż zwykła zabawa w grupie. Im lepiej dziecko potrafi synchronizować ruchy ze słyszanym rytmem, tym częściej się uśmiecha Co więcej, muzyczną edukację warto rozpocząć jeszcze przed narodzeniem dziecka. Najnowsze badania wskazują niezbicie, że muzyka słuchana przez matkę w ciąży ma długoterminowy wpływ na rozwój dziecka już po jego narodzeniu.

Umuzykalnianie w brzuchu

Wiele kobiet w ciąży przyjmuje rady, aby słuchać dużo muzyki klasycznej, bo to pomoże rozwinąć inteligencję nienarodzonego jeszcze dziecka. Dotychczas jednak mało kto traktował te zalecenia całkiem serio. Wiadomo było, że maluchy w łonie matki bardzo wcześnie zaczynają słyszeć dźwięki i reagować na muzykę. Teraz naukowcy z uniwersytetu w Helsinkach dowiedli, że dzieci przed narodzeniem potrafią zapamiętać całe melodie. Przeprowadzili eksperyment z dwiema grupami matek w ciąży. W pierwszej grupie kobiety w trzecim trymestrze ciąży odtwarzały kołysankę „Twinkle, twinkle little star”. Robiły to codziennie i dość głośno, aby melodia była dobrze słyszana dla nienarodzonego dziecka. W drugiej grupie kontrolnej matki nie słuchały regularnie żadnej konkretnej piosenki. Okazało się, że po narodzeniu dzieci pamiętały słyszaną w łonie melodię. Naukowcy sprawdzili to za pomocą EEG – badanie wykazało, że aż do czwartego miesiąca życia mózgi dzieci uaktywniały się, kiedy maluchy słyszały melodię poznaną w życiu płodowym. U dzieci tych bardziej rozwinęły się też struktury mózgu odpowiedzialne za przetwarzanie dźwięku.

Zatańczmy razem!

Kiedy dziecko już się urodzi, odtwarzanie mu muzyki nie wystarczy. Warto, aby doświadczało jej w grupie, na przykład na zajęciach dla niemowlaków. Wtedy nie tylko słucha muzyki, lecz także całym ciałem uczestniczy w jej odbieraniu. Psycholodzy z University of York oraz fińskiego Centre of Excellence in Interdisciplinary Music Research dowiedli, że najbardziej atrakcyjny dla najmłodszych dzieci jest rytm. Uczeni puszczali niemowlakom różne nagrania: muzyki klasycznej, bębnów, ludzkiej mowy. Okazało się, że dzieciaki słuchały rytmicznych uderzeń perkusji czy bębnów i całym ciałem reagowały na dźwięki. Muzykalność daje też maluchom dużo radości. – Zauważyliśmy, że im lepiej dziecko potrafi synchronizować ruchy ze słyszanym rytmem, tym częściej się uśmiecha – mówi dr Marcel Zentner, szef badania.
Najmniejszym dzieciom najlepiej posłuży muzykowanie z mamą i tatą. – Wspólne doświadczanie muzyki z rodzicami intensywnie stymuluje rozwój mózgu dziecka – przekonują uczeni z kanadyjskiego McMaster University, którzy sprawdzali, jak reagują mózgi rocznych maluchów na muzyczną edukację w trakcie interaktywnych zajęć z rodzicami. – Większość dotychczasowych badań skupiała się na starszych dzieciach, a okazuje się, że mózg dziecka przed ukończeniem pierwszego roku życia jest wyjątkowo plastyczny i podatny na muzykę – twierdzi prof. Laurel Trainor z McMaster University.

Po narodzeniu dzieci pamiętały słyszaną w łonie melodię.

W trakcie badania prof. Tainor dwie grupy niemowląt uczestniczyły przez pół roku w dwóch rodzajach zajęć muzycznych. Jedne brały udział w zajęciach interaktywnych, wspólnie z rodzicami słuchały muzyki, wybijały rytmy na bębenkach. Dzieci z drugiej grupy nie muzykowały aktywnie, ale słuchały popularnej serii muzycznej „Baby Einstein”. Okazało się, że dzieci z grupy interaktywnej zdecydowanie szybciej zaczęły reagować na muzyczne tonacje niż dzieci, które tylko słuchały muzyki. Dalsze badania pokazały, że mózgi dzieci z pierwszej grupy wykazywały bardziej intensywną aktywność w odpowiedzi na muzyczne tony.

Muzykowanie i tańczenie uczy też dzieci wyrażać swoje potrzeby – przekonują uczeni z McMaster University. Maluchy, które podczas ich eksperymentów aktywnie uczestniczyły w zajęciach, wykazywały większe zdolności komunikacyjne. Niemowlęta te mniej się denerwowały, kiedy coś szło nie po ich myśli, łatwiej było je uspokoić. Krótko mówiąc, z muzyką w uszach łatwiej żyć i dzieciom, i rodzicom.

admin Administrator

Post navigation

Leave a Comment

Masz pytania odnośnie naszego Centrum?

Wszelkie zapytania prosimy kierować na naszego maila bądź drogą telefoniczną. Odpowiemy na wszystkie formy kontaktu.
Zobacz również nasz regulamin.

Przejdź do kontaktu